wtorek, 18 lipca 2017

Klub Zdrowia: nie daj się oszukać!

Z przyjemnością odnotowałem przekroczenie przez tekst „Ziołowa ściema, czyli precz z pasożytami” bariery, która wydawała mi się do tej pory nieosiągalna – niemal 23 tysięcy odsłon. Ośmielony sukcesem wpisu, postanowiłem poszukać innych ściem, przed którymi mógłbym ostrzec Czytelników, chroniąc ich portfele, zdrowie a być może i życie. Niestety, ich znalezienie było zbyt proste...

sobota, 8 lipca 2017

Therapia popularna. O ziołach w XIX-wiecznej homeopatii polskiej

Autor Manuału Zielarskiego jest krytykiem homeopatii!

Wydawać by się mogło, że oszalałem i porzuciłem naukę na rzecz homeopatii. Coś jak te ogary, które poszły w las – tak samo mój umysł mógł rozpuścić wartościowe neurony, pozostawiając jedynie zwitki istoty szarej, wypełnione nic nieznaczącą treścią. Nie tym razem! Wciąż jestem zdrowy na umyśle i na duchu, a dzisiejszy tekst bynajmniej pochwałą homeopatii nie jest.

czwartek, 15 czerwca 2017

Włoska szkoła trucicielstwa

Ten wpis do Manuału Zielarskiego jest bardzo niedosłownym tłumaczeniem jedenastego rozdziału książki „Poison Mysteries in History, Romance and Crime” napisanej przez Charlesa Johna Samuela Thompsona (1862-1945), która została wydana w 1923 roku, a nad której przetłumaczeniem i wydaniem pracuję. Być może dla niektórych wpis będzie gryzł się z tematami, które zazwyczaj są poruszane na blogu. W kilku akapitach tego tekstu padają nazwy roślin, co pokazuje jak mocno zielarstwo oddziaływało na niektóre profesje – w tym także sztuki skrytobójcze.

niedziela, 4 czerwca 2017

Mało znane i zapomniane surowce zielarskie

Poniższy tekst jest rozszerzoną wersją referatu pt. "Mało znane i zapomniane surowce zielarskie" wygłoszonego 02.06.2017 w Lublinie na I Ogólnopolskiej Naukowej Konferencji Naturoterapii. Wystąpienie zostało uznane przez komisję naukową za najlepsze w sesji referatowej młodych naukowców.

niedziela, 14 maja 2017

Formy preparatów ziołowych (cz. 1)

Gdyby ktoś zapytał się: "Co jest najciekawszego w fitoterapii?", bez wahania odpowiedziałbym mu: "Mnogość form leków roślinnych". Jest to kwestia fascynująca mnie nieodmiennie od momentu zetknięcia się z tą nauką, choć lepiej i prawdziwiej byłoby powiedzieć 'sztuką'.

niedziela, 7 maja 2017

Zioła i zdarzenia niepożądane

Odwiedzając niektóre strony internetowe, zauważam pewne niebezpieczne tendencje do traktowania surowców zielarskich i przetworów z nich sporządzonych, jako bezpiecznych środków terapeutycznych, przeznaczonych zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci i osób starszych. Wychwalając pod niebiosa zalety (ze smutkiem zauważam, że często rozdmuchane i nieprawdziwe), pomija się pewne wady i ostrzeżenia.

środa, 26 kwietnia 2017

Octy w staropolskiej apteczce

Poprzednie wpisy do Manuału Zielarskiego opisywały wyposażenie staropolskich apteczek oraz mieszanki ziołowe, które znalazły w nich miejsce. Ponieważ wpisy te cieszyły się dużym zainteresowaniem, postanowiłem kontynuować serię wpisów na ten temat, mając nadzieję, że zaciekawią one Czytelników, a także przyczynią się do odrodzenia tradycji posiadania zapasu preparatów pomagających w różnych przypadłościach. Mogę zdradzić, iż pojawi się jeszcze kilka notatek dotyczących apteczek dworskich oraz tekst finalny, będący podsumowaniem tego tematu, omawiający wyposażenie nowoczesnej, domowej apteczki.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Kwiaty fiołka wonnego - Monografia Manuału Zielarskiego (1-FL)

Zdecydowana większość wpisów do Manuału Zielarskiego dotyczyła kwestii historycznych. Pojawiały się posty etnobotaniczne, opisujące znaczenie roślin leczniczych w kulturze człowieka, jak i również notatki przedstawiające terapie ziołami w minionych wiekach. Ostatnio doszedłem do wniosku, że na blogu jest nieco za dużo historii a za mało fitoterapii takiej, jaką znamy dzisiaj.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Ludowe mieszanki ziołowe

Ostatnio napisałem tekst o polskich apteczkach dworskich, który spotkał się z nadzwyczaj miłym przyjęciem. Nie sądziłem, że internauci łakną informacji o zawartości szaf ochmistrzyń i gospodarzy domów, a także o preparatach leczniczych wykorzystywanych w tamtym okresie. Skoro odzew był tak dobry, postanowiłem pociągnąć ten temat, co też robię w dzisiejszym tekście.

niedziela, 26 marca 2017

Co trzymano w dworskiej apteczce?

Zajmowanie się historią zielarstwa, jest nadzwyczaj przyjemnym hobby. Poznawanie metod gromadzenia i wykorzystywania ziół, skłania do refleksji i prób (najpierw myślowych) przeszczepienia starych zwyczajów do dzisiejszych realiów. Co szkodzi nam, współczesnym ludziom, wzorować się i podglądać czyny i zwyczaje sprzed dwustu, a nawet więcej lat? Wiele tamtych rozwiązań naprawdę miało sens. Dajmy na to dworskie apteczki. I taki jest temat trzydziestego wpisu do Manuału Zielarskiego.

niedziela, 5 marca 2017

Zafałszowania ziół kiedyś i dziś

Każdy chciałby żyć długo i szczęśliwie, lecz niewiele osób realizuje to marzenie. Nasze życie jest podatne na różne wpływy, które niweczą podejmowane wysiłki, przez co żyjemy krótko, lub - co gorsza – długo, lecz bardzo nieszczęśliwie. Najdotkliwiej odczuwamy upadek na zdrowiu, a coraz bliższa wizja dębowego wieka trumny skłania do refleksji i prób oszukania śmierci. Nic dziwnego, że desperaci często uciekają w różne podejrzane mieszanki ziołowe, których suma składników nie tylko nie ma prawa działać tak, jak to się przestawia, ale nawet nie zawierają tego, co zadeklarowano. Tak, fałszerstwa substancji ziołowych były, są i będą poważnym problemem i zagrożeniem.

niedziela, 12 lutego 2017

Dawna Wiedza Zielarska o mniszku

Całkiem niedawno w dyskusji na forum doktora Henryka Różańskiego, sam Gospodarz zarzucił mi, jakobym nie szanował i nie doceniał "Dawnej Wiedzy Zielarskiej". Oczywiście wyraziłem swoje oburzenie i odpierałem zarzuty swoją pracą inżynierską (którą notabene obroniłem na piątkę) o "fitofarmakologicznych właściwościach leczniczych wybranych gatunków roślin leczniczych w ujęciu historycznym" czyli dorobiłem się tytułu inżyniera zielarstwa i terapii roślinnych na owej "Dawnej Wiedzy Zielarskiej".

środa, 25 stycznia 2017

Jak wyizolować duszę z jelenia?

Dlaczego dzisiejszy tekst będzie poświęcony zwierzęciu? Co prawda zajmuję się ziołami, lecz studiując książki omawiające „Materia Medica”, czyli wszystkie rzeczy ożywione wykorzystywane w lecznictwie, nie sposób ominąć rozdziałów dotyczących surowców zwierzęcych. Wydają się one najmniej ważną grupą surowców – na pierwszym miejscu postawilibyśmy roślinne a na wtórym mineralne.

piątek, 20 stycznia 2017

O stopniach i żywiołach według Falimirza

Drodzy Czytelnicy!

Od chwili startu Manuału Zielarskiego minęły cztery miesiące i dwadzieścia pięć tekstów. Odwiedziliście mój blog 12 tysięcy razy, za co jestem Wam ogromnie wdzięczny. Daliście mi impuls, aby pójść o krok dalej – dołączyłem do Patronite. Jest to portal łączący autorów i odbiorców, którzy mogą stać się Patronami, czyli osobami przekazującymi pewne kwoty na konto wybranego autora, otrzymując w zamian dostęp do „ekstra” materiałów.

wtorek, 17 stycznia 2017

Jak nie przyrządzać leków roślinnych?

Ostatnio miałem wyjątkową nieprzyjemność przeprowadzenia krótkiej polemiki dotyczącej preparatów galenowych z panią Justyną Głażewską, która prowadzi stronę Fitopower (http://justynaglazewska.eu/). Chodzi o krótki artykuł udostępniony na Facebooku, w którym pani Głażewska opisuje różne formy leków, które można sporządzić z roślin. Nie omieszkałem wsadzić swoich trzech groszy w komentarzu, który to jednak szybko został usunięty. Nie lubię, gdy wiedza jest kasowana. Nie lubię tego tak mocno, że aż poświęcę temu nieszczęsnemu wpisowi całą notkę.

sobota, 14 stycznia 2017

Theriaca Mithridatum

Studiując dawne receptury liczące sobie trzysta, czterysta, a nawet tysiąc lat, zawsze uciekam myślami do czasów, w których zostały napisane. Ich autorzy, korzystając z dzieł Hipokratesa, Dioskurydesa czy też Galena, stworzyli przepisy, których geneza tak naprawdę niknie w czasie.