wtorek, 2 maja 2017

Ziołowa ściema, czyli precz z pasożytami

Poniższy tekst powstaje w stanie silnego wzburzenia autora
utyskującego na bezmierną ludzką głupotę.

Dzisiejszy dzień miał wyglądać zupełnie inaczej! Zjadłem całkiem przyzwoite śniadanie, składającej się w dużej mierze z masła orzechowego i popiłem je równie przyzwoitą białą herbatą ekspresową z dodatkiem płatków róży i chabra bławatka, którego swoją drogą wcale nie widać spoza muślinu, ani tym bardziej w naparze. Włączyłem soundtrack rosyjskiego serialu "Mistrz i Małgorzata" i miałem już napisać zgrabny, choć nastawiony pod publiczkę tekst o wyższych sferach i różach, gdy wyskoczyło na Facebooku powiadomienie, okraszone komentarzem udostępniającego "ziołowa ściema". Dziękuję Ci Moniko Z., teraz mam nowy temat, o wiele ciekawszy od hrabianek paplających o różach!

Krwawnik - jeden z bohaterów "preparatu"
Post udostępniony przez Monikę to dwuminutowy filmik, prawdopodobnie odrzut produkcyjny z filmu "Obcy". Na początku bije po oczach logo National Geographic i cytat "Pasożyty zabiły więcej ludzi, niż wszystkie wojny", pochodzący podobno z jakiejś ich produkcji (tego nie mam jak sprawdzić – pierwsze zadanie dla czytelników, prawda to? Po napisach początkowych następuje klasyka gatunku – naprzemienne fotosy wyciąganych z organizmu pasożytów (głównie tasiemce) i wyznania osób cieszących się zdrowiem, od kiedy pozbyły się z organizmu nieproszonych gości. Mniej więcej w połowie filmu, zostaje wyświetlona lista dolegliwości na które powinni cierpieć nosiciele. Oczywiście pomiędzy objawami, następuje stosownie długa przerwa, wystarczająca na zadanie sobie pytania "Czy też na to cierpię?" i niemal natychmiastowej odpowiedzi "Tak!".

Kto z nas nie czuje ciągłego zmęczenia, problemów ze snem, bólów głowy, osłabienia albo zwykłego, prozaicznego swędzenia? Nie daj Bóg, jak wystąpi dodatkowo brak apetytu bądź jego zupełne przeciwieństwo – niepohamowany głód na słodycze i węglowodany! Dorzucając do tego objawy grypopodobne, zapalenia skóry, trądzik, artretyzm, problemy z zatokami i płucami, niekontrolowany kaszel, a nawet nieświeży oddech, mamy całą pulę popularnych dolegliwości, o których wielu z nas może powiedzieć "mam to" lub "znam kogoś, kto to ma". Oczywiście w bardzo (bardzo) wielu przypadkach o pasożytach nie może być mowy. Osoba paląca papierosy, u której występuje niekontrolowany kaszel, nie powinna zrzucać winy na pasożyty. Nastolatkowi nawet nie powinna przemknąć myśl, że jego trądzik to nie wina gospodarki hormonalnej a tasiemca. Całe szczęście, że film kończy się czarnym tłem i czerwonym napisem (szkoda, że nie żółtym...) POŻEGNAJ PASOŻYTY I ZACZNIJ ŻYĆ!

Żeby nie było, że wściekam się bez argumentów – niektóre z tych objawów faktycznie mogą być symptomem wskazującym na obecność pasożytów. Głównie chodzi o objawy skórne i dolegliwości brzuszne. Pasożyty wykrywa się przez badanie stolca, oględziny miejsc intymnych, w niektórych przypadkach USG, a nie poprzez samokontrolę w stylu "kaszlę i mam nieświeży oddech, to pewnie glistnica"! Ludzie, nieco powagi w obliczu życia!

Oczywiście autorzy filmiku nie mogli pozostawić tak urobionych widzów (wystraszonych, a zarazem zaciekawionych, przy okazji większość już się zdiagnozowała) samopas. Owszem, znajduje się link do strony (jakżeby inaczej!), lecz kompletnego linku do niej nie podaję – kto chce, niech sobie sklei d-tox i .pro.

Sama strona to marketingowe mistrzostwo. Już sama nazwa karty "CZY MAM PASOŻYTY?" wzywa do głębokich refleksji i przemyśleń nad swoim stanem zdrowia. Po oczach na wejście biją trzy rzeczy. Pierwsza i zarazem największa – znów lista objawów pod nazwą "Sprawdź, czy nie masz objawów zarażenia pasożytami!" - wprowadza się nieco dramaturgii. Dym i lustra, jakby to powiedział Moist von Lipwig. Do grona niezwykle niepokojących objawów dołączyły worki pod oczami oraz katar. Wytwórcy trumien i zakłady pogrzebowe muszą mieć niezłą uciechę, tylu zakatarzonych i zmęczonych, śmiertelnie chorych ludzi... Drugą rzeczą, na którą zwraca się uwagę są dwa hasła "Skuteczność udowodniona klinicznie" oraz "Ponad 350000 opinii". Tyle osób kupiło ten wspaniały preparat? I to od 25 kwietnia 2017 roku, bo w tym dniu została zarejestrowana domena z produktem? Aż dziw, że programy informacyjne nie podały newsa o masowym zapasożytowieniu narodu i cudownym leku na to. Hasło o skuteczności klinicznej też jakieś szemrane. W regulaminie czytamy "Produkty zamieszone na Stronie Internetowej nie stanowią produktów leczniczych w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne" – lek przeciwpasożytniczy nie jest objęty prawem farmaceutycznym? I w takim razie: co badano klinicznie i gdzie? Trzecią rzeczą jest okienko, które wyskakuje na stronie w prawym, dolnym rogu i mówi nam: "Pani Czesia z Sanoka dokonała zakupu" lub "Na stronie jest obecnie 300 użytkowników". To oczywiście dla tych nieprzekonanych którzy sądzą, że produkt i firma to krzaki.

Nieprzekonanych można przekonać dalszym straszeniem: 15 MILIONÓW LUDZI (wolałbym osób) UMIERA CO ROKU, GDYŻ PADAJĄ OFIARĄ PASOŻYTÓW! Sugestywne zdjęcia, u słabszych wzbudzające wymioty, mogą złamać niejedną osobę. Wreszcie dochodzimy do wybawienia – D-TOX Pro! Zaledwie jedna kuracja usunie wszelkie pasożyty, poprawi stan serca, płuc, żołądka i wątroby i cofnie objawy degradacji jelit i dezaktywuje złożone jaja. Jeżeli do tej pory komuś nie zapaliła się czerwona lampka, teraz powinien uruchomić się alarm głośnowyjący. Widzimy wygenerowany obrazek preparatu i ani słowa o liczbie sztuk tabletek/kapsułek/proszków/czegokolwiek. Skład? Oczywiście, że nie jest podany. Ale w końcu pojawiają się zioła! Wydaje się, że ten lipny preparat to połączenie trzech głównych surowców + podobno 20 innych składników mających "przywrócić ochronę organów wewnętrznych". Niech im będzie.

Na pierwszy ogień idzie krwawnik pospolity. Podobno ma niszczyć pasożyty "w każdym stadium rozwoju", przy okazji "wypłukując je" z organizmu. Chciałbym... w sumie nie chciałbym zobaczyć wypłukiwania takiego rozwiniętego tasiemca z organizmu, zwłaszcza że jak rozumiem, odbywałoby się to przez... układ moczowy? Tak, krwawnik pospolity nie działa przeciwrobaczo, nie wiem czy w ogóle kiedykolwiek był brany pod rozwagę jako taki surowiec. Milczą o tym źródła XX-wieczne, a nie spodziewam się aby XIX-wieczne były wylewniejsze w informacje. Co dalej? Centuria która "leczy rany" i "działa przeciwzapalnie i hamuje krwawienie" przy okazji wspomagając "odbudowę zniszczonych tkanek i organów". Być może w pewnej niewielkiej części zgodziłbym się ową przeciwzapalność, gdyby była surowcem garbnikowym. Jest terpenowym i jak to się mówi "garbników niet", więc to zwykły surowiec poprawiający trawienie. Drugie pudło. Następna, ostatnia rewelacja – czapetka pachnąca, czyli stare, dobre goździki. Nie, one również nie przywrócą mikroflory w jelitach (goździki mają własną mikroflorę?) oraz nie stworzą środowiska chroniącego przed nawrotem pasożytów. Nie tędy droga.

Wiecie, co jest w tym wszystkim najstraszniejsze? Nie, nie te lipne wyniki badań klinicznych (100% oczywiście!). Boli mnie informacja "... można przyjmować go bez recepty wystawionej przez lekarza". W tym momencie należy zadać sobie pytanie – gdzie jest sanepid, inspektorat farmaceutyczny, policja, sądy i prokuratura? Co robi się, aby takie dziadowskie produkty nie krążyły w sieci. I to jeszcze za zdzierczą cenę 105 zł!

64 komentarze:

  1. oczywiscie. istnieją naciagactwa dla popchniecia sprzedaży. I to w kazdej, KAŻDEJ, dziedzinie oraz grupie społecznej, nie wyłączając rzadowych oraz formalnych org. farmaceutycznych. Niezaleznie od tego, każdy raczej wie- takie mam przekonanie- że pasozyty zadomowione w człowieku to w najlepszym przypadku jakieś 80 parę procent populacji. Niekture w rozsądnych ilosciach wspomagają działania organizmu. Znaczna ich rrodzajowość osiąga niewielkie rozmiary, nawet widzialne tylko pod mikroskopem. Wszystkie... wszystkie, istniejąc wydalają substancje które zasadniczo sa dla ludzi toksyną. Fajnie jak tego jest niewiele i organizm radzi sobie z oczyszczaniem bez pomocy i woli człowieka. Czy tzw. błąd w reprodukcji naszych komórek (starzenie) to wynika całkowicie z tego - nie wiadomo dokładnie. Za to z pewnoscią może powodować rozmaite i kolejne niedoskonałości w naszym organiźmie. Po przkroczeniu indywidulanej granicy ogólnego zanieczyszczenia organizm zamiera. Dosłownie.
    Ponadto, generalnie nikt z zainteresowanych czynnikówa majacych wpływ na zycie przynajmniej części populacji ziemskiej nie jest zainteresowany jej zdrowieniem. Indywidualne umysły o silnej woli znajdujace swoje scieżki mogą przetrwać. Ewentualnie. Taki teraz jest tzw. dobór naturalny. Reszta - niestety na przemiał. Ja tez nie wiem w której grupie ostatecznie sie znajduję, ale mam tego świadomość- przynajmniej. I nie "opuszczam" rąk

    OdpowiedzUsuń
  2. Ściema nie ściema, ale od kiedy się odrobaczam raz w roku (już prawie 4 lata), przestałam chorować. Dodaję, że odrobaczanie się ziołami nic nie dało, ale po chemii zaraz było widać, że pasożyty były. Badanie kału wykazało tyle co nic i wg. mojej pani doktor KAŻDY, kto mieszka ze zwierzakiem powinien się odrobaczać i badanie kału nie ma sens bo: 1. bardzo rzadko da się trafić na fazę rozwoju, którą widać 2. NFZ płaci 6 zł na jedno badanie zatem w laboratorium często tylko udają, że coś sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Ja robiłam 3 razy badania kalu i nic niby nie wykazało. A ja wiem że mam te pasożyty, tylko najgorsze jest to że nie wiem jak się ich pozbyć. Lekarz mi nie przepisze leków, jak nic mi nie wykazało. Błagam doradzcie w jaki naturalny sposób można się tego pozbyć?? :(

      Usuń
    2. Po czym Pani wnosi że ma pasożyty? Skoro badanie nic nie wykazało, to ich po prostu nie ma.

      Usuń
    3. trzeba wybrać się do ortopedy, na głowę za późno

      Usuń
    4. ja też już kupiłam jeden lek tzn.3 op "promocja" jak kupi się 3 op. 480 zł a 500 z dostarczeniem DETOXIC - I NIC NIE POMOGŁO I TO JEST Z ŚCIEMA TOTALNA I NACIĄGANIE NA GRUBĄ KASĘ Z TYMI ZIOŁOWYMI LEKAMI, niech się dowie wiele osób o tym.

      Usuń
    5. W Holandii można kupić Vermox bez recepty . Ja z rodziną jesteśmy własnie na kuracji . O badania nawet sie nie starałam bo to zbędne. W Polsce zawsze utrudniają wszystko.

      Usuń
  3. Jestem za taką ściemą ( kazdy może sobie zafundować "zioła przeciw pasozytom" bez szkody dla zdrowia ) , I jestem przeciwna poglądom typu" badania kliniczne są godne zaufania i wykazują wyższosć statyn nad zdrowym trybem życia" itp.... Pozdrawiam pana Bartłomieja i zazdroszczę pewności swojej wiedzy i przekonań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie jestem przeciwko ziołom - jedynie przeciwny temu produktowi. Nie jest podany skład, producent, podmiot odpowiedzialny, typ preparatu, liczba dawek - nic! Sugeruje to iż produkt nie spełnia ani wymogów bezpieczeństwa ani jakości.

      Usuń
  4. jeśli chodzi o statyny to przykro stwierdzić ale są one ....z roślin :D :D to tak przy okazji. jeśli chodzi o odrobaczanie- pewnie warto raz na jakiś czas, skoro psa i kota należy odrobaczać co pół roku :D ale też...pasożyty na przykład pomagają w walce z alergiami - więc nie wylewajmy dziecka z kąpielą...no oczywiście nie mówię o tasiemcach...te trzeba koniecznie wypłukać krwawnikiem i to przez układ moczowy :D hihihi.... autor ma całkowitą rację jeśli chodzi o przekaz- strasznei, brak rzetelności no i ta ilość zadowolonych klientów :D spróbujcie kliknąć w ikonki ich profilów przy komentarzach - wszystkie są lipne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Takich ściem w Internecie jest mnóstwo, a co jednato lepsza. Ważne by się sprzedawało, nieważne że nie działa a nawet może szkodzić!
    Krwawnik wtrakcie tłumaczenia im się pewnie pomylił z wrotyczem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś spróbowałam poczytać, co się kryje pod pojęciem "pasożytów" i dlaczego każdy to ma. Wyszło na to, że to chodzi o całe nasze życie wiewnętrzne za wyjątkiem nie-pasożytów, czyli cała masa wirusów, bakterii, pierwotniaków i innych stworzeń. Kto z nas na przykład nie nosi w sobie wirusa? Każdy, bo tak jest skonstruowane życie wirusów. Każdy ma trochę Candidy, bakterię kałową kazdy ma, więc z tego wynika, że każdy powinien coś ubić.

    Czy krwawnik coś ubije? Tradycyjnie jest znane jego działanie przeciwwzdęciowe, trochę garbników ma, to pewnie jakąś wybujałą fermentację przyhamuje, goryczki pobudzą wydzielanie soków żołądkowych i tak by mogło być. Tysiącznik i goździki też mają sens, ale nie w tych dawkach, bo te są zupełnie nieszkodliwe, dla naszego życia wewnętrznego pewnie też. Może to i dobrze, bo skutki paranoidalnego stosowania antybiotyków mogą być katastrofalne dla zdrowia.

    Wniosek: wysupłać 20 zł, kupić goździki, tysiącznik i krwawnik i stosować je w świeżych naparach przed posiłkami, a goździki można sobie nawet przegryzać dla zdrowia zębów i gardła.

    A na robaki stosuje się inne środki, bo ani goździki, ani krwawnik, ani tysiącznik im nie zaszkodzą. Niestety, te środki, niezależnie od pochodzenia, nie są obojętne dla zdrowia, a jeśli ktoś tak twierdzi, to kłamie.

    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo celny i słuszny komentarz za który dziękuję :)

      Usuń
    2. Nic dodać nic ująć :)

      Usuń
  7. Kiedyś słyszałem, że antybiotyki są tak silną trucizną że mający pasożyty też odczuje ich spożywanie, bo organizm zatruty antybiotykiem nie jest przyjazny dla pasożytów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a pomyslales nad tym ze antybiotyk moze i zabije pasozyta ale zagrzybi ci organizm i dostarczy jeszcze wiekszych problemow zdrowotnych.

      Usuń
  8. Jak dobrze,że trafiłam na Pana artykuł.Prawie dałabym się nabrać na ten produkt. heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, jest mi całkiem miło, że mój wpis jest na tyle wymowny, iż skłania do refleksji nad zakupem.

      Usuń
  9. Ich strona to marketingowe mistrzostwo...??? Chyba tylko średnio rozgarniety orangutan dałby się nabrać. Ja zaczęłam czytać tekst o pasożytach bo wypowiadał się jakiś lekarz podpisany z imienia i nazwiska. Z początku wydawało się to wiarygodne i nawet miałam ochotę coś zrobić z gnieżdżącymi się we mnie parazitami... Do czasu wejścia na stronę! Nachalna, bezczelna, brak konkretów. Wygląda, jakby już nikt i nic oprócz D-Tox nie było nam potrzebne-ani pasta do zębów ani diety ani ruch ani kosmetyki ani żadni lekarze nie są nam potrzebni. Po co wydaję na zumbę i kosmetyki alergiczne na szczoteczki soniczne skoro jeden jedyny wydatek to 105 zł (promocja już od kilku dni kończy się za 15 godzin!!!!!!!!)
    Mysleć czy nie myśleć-oto jest pytanie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje ! Dobrze napisane, ciekawie i do tego fajnym językiem :) Myślę,że dzięki Tobie wiele osób nie da się naciągnąć na ten "światowej sławy wynalazek" :)
    Dzięki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ten tekst jest całkiem chętnie odwiedzany, ponad 13 tysięcy wyświetleń. Mam nadzieję, że choć jedną osobę odwiodłem od jego zamówienia.

      Usuń
  12. Czy ktoś wie jak anulować zamówienie tego specyfiku???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu nie odebrać przesyłki od kuriera, gdyż płatność jest przy odbiorze.

      Usuń
    2. Ja nie odebralam przesylki to teraz straszą mnie sądem i mam w ciągu 5 dni wplacic 120zl bo doliczyli koszty pakowania itd.A co najlepsze nie ma żadnego adresu zwrotnego ani nr tel.

      Usuń
    3. Sami piszą,że jeśli produkt nie spełni Twoich oczekiwań, to możesz wysłać do nich puste opakowanie, a wtedy zwrócą Ci cała kwotę.Spróbuj bo warto,choć to chyba hochsztapleży.
      Powodzenia Ewa

      Usuń
  13. Dziekuje za artykuł napewno uchroni wiele ludzi przed bezmyslnym wydawaniem pieniedzy. Pamietam ze kiedys mialem jakies robaki w brzuchu co die wiazalo ze strasznymi bulami. zrobilem badania w Białymstoku i naszczescie wykryli mi te robaki. Dostalem jakies tabletki ktore na tamtre czasy kosztowaly ok 1 zl i jak reka odjol inne życie. Chyba mialem lambrie czy cos w tym stylu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wykryli mi inwazję lambrii ( objawy to zapalenie całego przewodu od żoładka do wątroby włącznie z woreczkiem żółciowym , oraz potęzna wysypka na twarzy wielkie krosty z ropą) w klinice w Krakowie podali mi dwie potęzne tabletki , były naprawdę duże , w podzielonej dawce , czyli pierwszą jedna rano i wieczorem druga . Zostały zatrute niemal natychmiast . Ulga niesamowita , tylko blizny niestety na twarzy mam po tych krostach . Nie wiem ile kosztowały te tabletki ale napewno nie drogie. Tylko dwie i było po sprawie .

      Usuń
  14. D-TOX PRO to placebo...(dla frajerów...:-)

    ...którzy dali się nabrać, że mają jakieś tam zabójcze pasożyty, i później dali się przekonać, że się ich pozbyli D-Toxem

    OdpowiedzUsuń
  15. ja kupiłam... i nic, oprócz że większe kupy są!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Po płatkach owsianych z biedry za 1,99 zł tez są większe ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na robaki piołun,tak mówiła kiedyś babcia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam zatem pytania - czy w ogóle warto się odrobaczać? - ilu z Was się odrobaczało chociaż raz w życiu? Skoro psa odrobacza się 2 x do roku ! (niektóre źródła podają aby robić to nawet 4 razy w roku "lecznica-fiolka.pl") to czy nie logicznym byłoby zastosować to także u ludzi ? I nie namawiam tu nikogo na "ziołowe rewelacje" tylko na szczegółowe i rzetelne przebadanie się pod tym kątem i zasiegniecie wiedzy na temat (ewentualnego) leczenia wszystkimi dostępnymi, i co najważniejsze efektywnymi metodami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie odrobaczam razem z dziecmi. Dzieci, szczegolnie male powinno sie odrobaczac profilaktycznie co pol roku. My tak mniej wiecej raz do roku.

      Usuń
    2. co to za środek? na odrobaczanie?

      Usuń
  19. Dzieki za ten tekst. Prawie dalam sie nabrac, te wszystkie objawy... trudno nie miec choc jednej. To powinno byc karalne!
    Raz jeszcze dzieki! pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziekuje,cale szczescie ze przeczytalam zanim zamowilam.Dziekuje slicznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję autorowi za tak znakomity, napisany przystępnym i zrozumiałym językiem tekst. I za to, że nie wysłałem zamówienia, a przez to zaoszczędziłem trochę gotówki. Pozdrawiam Panie Bartłomieju serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ludzie ja jestem ze wsi nie urągając nikomu,ale jak można uwierzyć w takie bzdury.Ja bym się wstydził przyznać że mógłbym chcieć to zamówić.Artykuł Pana Bartka dobry aczkolwiek mało zdecydowany aby nazwać rzecz po imieniu i bez cienia wątpliwości.To jest gorsze oszustwo niż Amber Gold choć fakt że skala mniejsza ale perfidia może nawet większa.

    OdpowiedzUsuń
  23. chce jeszcze dodac ze na opakowaniu nie ma ani jednego slowa napisanego, ze zwalcza pasozyty robaki itp. oszustwo jak nic na stronie ponadto napisane ze wszystkie skladniki naturalne a sama substancja wiazaca jest chemia .

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję wszystkim za tak wyczerpujące informacje na temat tego super produktu. Cóż jak człowiek choruje potrafi uwierzyć w różne " bzdury". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dokładnie i dosadnie również bardzo dziękuję za ten tekst żonę ledwo powstrzymałem z zamówieniem tego "cudeńka" dopiero kiedy dałem jej przeczytać tą informację o tych przestępcach zapałiła jej się żaróweczka - na szczęście!. Pozdrawiam autora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście! :) Pozdrawiam Pana i żonę!

      Usuń
  26. Witam. Artykuł naprawdę uratował wielu naiwnych przed wzbogaceniem oszustów, żal tylko tych którzy i tak go kupili:(
    Mam pytanie do osób które twierdzą że odrobaczają się regolarnie i widzą poprawę zdrowia. Moje pytanie to: W jaki sposób? Napewno nie ziołami ponieważ leczono mnie juz chyba wszystkimi i efektu żadnego. A na receptę od lekarza nie mam co liczyć ponieważ badania kału nic nie wykazują u mnie. Chociaż u moich domowników wszystkim wykazało lambrie i wszyscy a szczegolnie ja, mamy takie same objawy, w skrócie, żyć się normalnie nie da :(
    Na różnych forach można natknąć się na osoby typu "Ja odrobaczam się raz w roku i czuje się świetnie", a ja po prostu chcialbym sie czuć normalnie, tak jak półtora roku temu. Powtórzę że nie interesują mnie juz zadne zioła.
    Pozdrowienia dla pana Bartłomieja. Dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam , może to komuś pomoże ale u mnie wykryli lambrie przez sondę zołądkową, jak juz wszystko zawiodło wpadli na pomysł aby przebadać żółć i właśnie tam wykryli inwazję która mnie zjadała od srodka. Z kału nic nie wykryli. Nie wiem jakie objawy ma Pan , ale ja miałam zapalenie całego odcinka dróg zółciowych , woreczek żółciowy po wątrobę , dlatego zrobili badanie żółci. Potem dali mi 2 tabletki w jeden dzień i one ich struły , następnie przebadali jeszcze raz kał aby upewnić się czy są strute . Potem automatycznie objawy zaczeły znikać. Inwazję miałam bardzo dużą a kał był czysty.

      Usuń
  27. Ojciec Klimuszko, którego znał mój ojciec, zawsze miał mieszanki ziołowe na wiele ludzkich przypadłości. Ziołolecznictwo wymaga ogromnej wiedzy, poznania wpływu mieszanek ziół na organizm. Tu 1+1=3 Dlatego wiedza ta była przekazywana na kolejne pokolenia (wyłączność na nią miały klasztory). Szkoda, że zamiast religii w szkołach nie przekazuje się wiedzy choć o podstawowych ziołach, dostępnych w okolicy naszych siedlisk. Ale który nauczyciel ją jeszcze ma? To tak jak z grzybami, nie nauczysz się za młodu to na starość będzie dużo ciężej.
    Niestety wiek XX i XXI to okres dynamicznego rozwoju bardzo silnych preparatów chemicznych, których wpływ na organizm człowieka ujawni się za kilka pokoleń.

    OdpowiedzUsuń
  28. dziekuje za artykuł , prawie juz kupiłam za promocyjna cene za 2 szt 165 zł +20 zł przesyłki. Postanowiłam jednak poczytac troche w internecie i znalazłam ten świetny artykuł. Dziękuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry,
      82,50 za opakowanie z tajemniczą zawartością bynajmniej promocją nie jest :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  29. O każdej tego typu sprawie należy - po pierwsze głośno trąbić, po drugie zgłaszać odpowiednim organom.
    Zawiadomienie poniższej treści dzisiaj zostało wysłane do UOKIKu:

    "Szanowni Państwo,
    od pewnego czasu, zwłaszcza na popularnym serwisie społecznościowym, rozpowszechniane są materiały dotyczące pasożytów, w tym ich powszechnego występowania oraz zgubnego wpływu na organizm ludzki.
    Informacje te zawierają link odsyłąjący wprost do strony, która swoim brzmieniem i treścią sugeruje profesonalizm, rzetelność i specjalistyczne podejście do tematu zdrowia:
    http://przegladlekarski.com/
    O tym, że strona ta może nie spełniać wymagań określonych w odrębnych przepisach dotyczących treści i niezbędnych informacji o wydawcy, etc. wspominał nie będę, nie jest to bowiem przedmiotem niniejszego zawiadomienia.
    Podana strona www odsyła wprost do producenta (?) specyfiku przeciwko pasożytom:
    http://d-tox.pro/
    Zawartość strony, w tym treść reklamy specyfiku przeciwko psożytom, może moim zdaniem naruszać zbiorowe interesy konsumentów, a także być może i inne przepisy powszechnie obowiązującego prawa, w tym przepisy prawa farmaceutycznego (min. brak dokładnego składu sepcyfiku, brak danych producenta, źródła badań klinicznych, etc.).
    Całość materiału jest nierzetelna, wprowadza w błąd, tym bardziej, że podawane informacje są niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy, co potwierdza specjalna informacja zawarta na stronie Instytutu Parazytologii PAN:
    http://www.ipar.pan.pl/2017/02/14/uwaga-na-detoxic/
    przy czym najpewniej prosucent zmienił nazwę specyfiku z DETOXIC na d-tox.pro.
    Mając powyższe na uwadze, wnoszę o podjęcie niezbędnych i szybkich czynności wyjaśniających mających na celu ustalenie, czy nie doszło do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, a także zabezpieczenia konsómentów przed dalszymi nieuprawnionymi i być może niezgodnymi z prawem działaniami podmiotu, który rozpowszechnia powyższe treści.
    W przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa proszę także o rozważenie możliwości zawiadomienia właściwych organów, w tym Policji oraz Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej.

    Jak źródło wątpliwości w rzetelność podawanych informacji, a także realne i sprawdzone działanie w/w leku podaję poniższe źródło:
    http://www.manualzielarski.pl/2017/05/zioowa-sciema-czyli-precz-z-pasozytami.html
    o autorze strony: http://www.manualzielarski.pl/p/o-mnie.html"

    O dalszych czynnościach, a mam nadzieję, że takie zostaną podjęte, będę informował.
    Wyrazy uznania dla autora bloga za racjonalny i merytoryczny wpis, chapeau bas!
    Pozdrawiam
    Andrzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co powiedzieć - należałoby chyba tylko pogratulować czynu i kibicować UOKIK, aby doprowadziła do wyeliminowania chociaż tego jednego naciągacza z rynku. Pozdrawiam!

      Usuń
  30. Dziekuje w imieniu wszystkich za wyjasnienia, niestety nie kazdy sprawdza zanim kupi- to sa powazne minusy internetu i najlepiej zwalic wszystko na pasozyty a to CI co naciagaja ludzi to sa pasozyty

    OdpowiedzUsuń
  31. Panie Bartłomieju dziękuję za świetny artykuł. Już byłam skłonna uwierzyć, że to cudowna mieszanka, ale chciałam znać skład tego "cudownego" leku i... jestem uzdrowiona od popełnienia głupoty. Panie Bartłomieju pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam, uprzejmie donoszę, że jest w ofercie "nowy" produkt - Toxinext. Ta sama bajka co opisana powyżej, leniom nawet nie chciało się zrobić nowej strony internetowej - to samo mistrzowskie marketingowo dzieło, tylko z innym produktem. Ciężko o jakiekolwiek konkrety, na szczęście powołanie się na dr Michała Pietruszwskiego daje szansę na odkrycie oszustwa. Tym razem skład przeciw robalom to: młody jęczmień, proszek z liści moringi, spirulina i chlorella, lucerna, sok z młodego jęczmienia. Producent na opakowaniu: Aura Herbals Jarosław Paul z Sopotu - w ofercie firmy nie ma tego produktu, być może realnie funkcjonująca firma, która ma w ofercie półprodukty - została zwyczajnie wykorzystana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za ten sygnał. Sprawdziłem - faktycznie, ta sama strona. Teraz sprzedają lucernę i jęczmień. Biedni, głupi kupujący... Proszę skontaktować się ze mną mailowo, nieco więcej informacji będzie mi potrzebnych. A wpis zaktualizuję!

      Usuń
  33. Dzieki serdecznie za artykul. Co Pan by zaproponowal na pozbycie sie tasiemca? Zentel nie pomogl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję pójście do specjalisty, o ile pamiętam owa specjalizacja nazywa się helmintologią.

      Usuń
    2. moja siostra lat temu 50 pozbyła się tasiemca jedząc śledzie i kapustę kiszoną...

      Usuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dokładnie. Teraz to "cudo" sprzedają pod inną nazwą. Na szczęście po wpisaniu w wyszukiwarce "toxinext opinie" jako pierwszy wyświetla się Pana artykuł, więc jest szansa, że ludzie pójdą po rozum do głowy! Brawa za świetny artykuł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie zgłosiłem Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu tę sprawę. Niedopuszczalnym jest aby suplement diety pozycjonował się jako produkt leczniczy oraz oszukiwał klientów mitycznymi certyfikatami, badaniami klinicznymi.
      Niestety, pochłania to tak dużo czasu, że cierpi na tym blog. Aby napisać dobry, długi tekst, potrzebuję kilkanaście godzin. Wymiana korespondencji z instytucjami zajmuje ten cenny czas.

      Usuń
  36. Dzięki serdeczne za ostrzeżenie o oszustwie.właśnie przymieżałam się do kupna tego produktu .i dobrze ,że przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  37. TOXINEXT to jakieś oszustwo, na ich stronie (toxinext.com) nie ma żadnych odnośników/linków które pozwoliły by wejść na stronę z jakimś opisem tego preparatu.
    Pokazują jakies certyfikaty ale na żaden certyfikat nie można kliknąć i zobaczyć go w całości.
    Jedyny przycisk na ich stronie to przycisk ZAMÓW PRODUKT.
    Pisza, ze skuteczność udowodniona klinicznie, ale nie podają żadnego źródła badan.
    Nic z tego co jest napisane na ich stronie nie da się sprawdzić, bo nie podają żadnych źródeł informacji.
    W internecine nie ma żadnych opinii na temat tego produktu poza jakimiś sponsorowanymi artykułami na rożnych portalach typu ZDROWIE I URODA - to są po prostu reklamy.
    TOXINEXT jest suplementem diety i powinien być zgłoszony do Głównego Inspektoratu Sanitarnego a firma, która wprowadza taki suplement na polski rynek powinna być zarejestrowana w GIS.
    https://suplementy.gis.gov.pl/
    Pod tym linkiem można sprawdzić, że TOXINEXT nie widnieje na liście produktów podlegających ustawowemu zgłoszeniu do Głównego Inspektora Sanitarnego.
    https://suplementy.gis.gov.pl/suplementy.php?suplement=TOXINEXT+&postac=&rekordy=20

    Najlepsze jest, że firma (ECOM SERVICE INTERNATIONAL, UNITED KINGDOM) która jest właścicielem strony toxinext.com została zarejestrowana w Anglii w mieście Birmingham niecały miesiąc temu (03/07/2017) i ma dwóch dyrektorów: Kamil Komonski i Kirill Aleksandrovich.
    http://www.bizstats.co.uk/ltd/ecom-service-international-ltd-10845773/

    To taki sam przekręt jak z garnkami ze stali nierdzewnej za 8000PLN, dobrze , że nie oferują tego na raty.

    OdpowiedzUsuń