Współpraca/Kontakt

Manuał Zielarski to blog autorski prowadzony przez inżyniera zielarstwa i terapii roślinnych Bartłomieja Byczkiewicza. Założony we wrześniu 2016 roku, z miesiąca na miesiąc zyskuje coraz więcej odsłon, rozpoznawalność i oddanych czytelników. 

Manuał Zielarski jest blogiem poświęconym roślinom leczniczym i zdrowiu. Etnobotanika, farmakologia, farmakognozja, fitoterapia, kosmetyka, zielarstwo, ziołolecznictwo - to wszystko mieści się w formule Manuału. 

Jesteś zainteresowana/y współpracą?
bbyczkiewicz[at]gmail.com

Możliwe, przykładowe formy współpracy:
- wpis inspirowany
- reklama graficzna w tekście
- reklama graficzna w prawej kolumnie

2 komentarze:

  1. Panie Bartłomieju próbowałem zamieścić następujący komentarz na Pana blogu bezskutecznie Nie wiem dlaczego, ale pierwsza wiadomość nie została wysłana, reasumując co zostało napisane poprzednio, walcząc z dolegliwościami, które spowodowały problemy z połykaniem i oddychaniem, tracąc 35kg w 10 tygodni (bez diet i suplementów), po bezskutecznych próbach ze strony lekarzy, zainteresowałem się tematem pasożytów, a że tonący brzytwy się łąpie, wpadłem na pomysł wypróbowania środków na pasożyty, znalazłem d-tox pro oraz revitoxin, pomimo zapewnień sprzedawców oraz marketingu, nie udało mi się skontaktować z dystrybutorem, ani też producentem celem uzyskania wyników badań i testów, nie chodzi tu już nawet o skuteczność ale o bezpieczeństwo stosowania tych środków. Nasuwa się pytanie dlaczego strony nie posiadąją zakładki z kontaktem, tel. mailem? Osoby przedstawione jako eksperci nie istnieją w sieci? Proszę o komentarze osób którym udało się uzyskać dane o których mówię (przedstawione na stronie certyfikaty są nie czytelne, a więc nie do sprawdzenia). Pozdrawiam i proszę o rozwagę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usunąłem identyczny komentarz zamieszczony minutę temu, ale co z pierwszym - tego nie wiem, niestety. Wracając do tematu - oczywiście że nie istnieją. Osoby które tam się wypowiadają - również nie istnieją. Możemy kliknąć na zdjęcie pani Justyny wypowiadającej się o synu i wybrać opcję "szukaj obrazu w Google" a odkryjemy, że reklamuje ona fryzurę "balejaż". Certyfikaty nie są i nie będą czytelne bo są to tzw. zdjęcia stockowe, z internetu, traktujące zupełnie o czym innym! Na przykład drugi certyfikat jest nadany węgierskiej szkole wyższej za spełnienie wymagań ISO dotyczących kształcenia. Tak więc ta brzytwa pokaleczy. Problemem w farmacji i to coraz większym, są podrobione środki lecznicze a najwyraźniej D-TOX jest takim produktem.

      Usuń